Przesiadka na Gentoo?

Moja przygoda z Linuksem zaczęła się jakieś 7 lat temu.. Jeśli mnie pamięć nie myli, pierwszą dystrybucją której zacząłem używać był Slackware 7. Wcześniej chyba próbowałem sił z RH 5.2 czy jakoś tak, ale Slackware zagościł w moim „sercu” na dłużej 🙂 Mogę tylko potwierdzić, to co mówią inni.. Slackware to bardzo dobra dystrybucja, stabilna i „prosta” – czyli taka jak powinna być! Wymaga duużo czasu na poznanie (przynajmniej początkującym), ale to procentuje w przyszłości wolnym czasem..

W takim razie po co się przesiadać na Gentoo? Trochę z ciekawości, trochę z konieczności.. Skoro wielu developerów Gentoo zaczynało od Slacka, to znaczy, że ma wady lub niedociągnięcia, i być może Gentoo ich już nie ma? Spotkałem się również z opinią,że nie warto męczyć komputera nieustannymi kompilacjami i że „nie wszystko działa jak trzeba”. Slackware sie instaluje i działa!
Co mnie męczy w Slackware? Jeden developer. Tak się składa,że Patrick Volkerding został ojcem (co i mnie pewnie kiedyś czeka) i mam wrażenie, że Slackware trochę stracił impetu.. aktualizacje są nieregularne, większość pakietów kompiluję ręcznie, nie ma mojego ulubionego Gnome.. i port na AMD64 jest nieoficjalny. Mam wyobrażenie, że Gentoo pozbawiony jest tych utrudnień.

Minęło już trochę czasu od ukazania się wydania Gentoo 2006.0 a że mam wolny weekend postaram się przetestować to cudo.. jak wszystko pójdzie dobrze za tydzień lub 2 przeniosę mój produkcyjny serwer na Gentoo..

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *