Goodbye Ubuntu – Hello Gentoo!

Miarka się przebrała. Wysiadam z Ubuntu. Przez krótki czas byłem zafascynowany łatwością administracji Ubuntu, ale często pod błyszczącym papierkiem znajduje się gorzki cukierek. I tak było tym razem.. ale po kolei. Zapragnąłem pobawić się Novell Small Bussines Suite 6PL Starter Pack. Dosyć dziwnym wynalazkiem jest uruchamianie profesjonalnego, 32 bitowego systemu operacyjnego z DOS-a i powodującym dodatkowe kłopoty. DOS-a można uruchomić tylko z pierwszej partycji  pierwszego dysku  twardego, więc kompletna reorganizacja dysku nie wchodziła w rachubę. Dodatkowo instalator wywalał się podczas instalacji na innym dysku. To może zniechęcić. Poszedłem po rozum do głowy i zainstalowałem VMware Server. Myślałem, że wszystko pójdzie gładko, ale się pomyliłem.. w systemie nie ma standardowo źródeł jądra i pewnie kilku pakietów niezbędnych do kompilacji modułów. Miarka się przebrała!

Dodam tylko, że po wcześniejszej aktualizacji  Feisty do Gutsy system nie uruchamiał się.. znalazłem kilka wątków na różnych forach,  bez konkretnych odpowiedzi.

Rozwiązanie ? Powrót do Gentoo!!!

System jest już zainstalowany, wymaga co prawda kilku szlifów, ale Ubuntu zostanie zastąpione inną przyjazną dystrybucją – OpenSUSE 10.3

2 przemyślenia nt. „Goodbye Ubuntu – Hello Gentoo!

  1. Matko boska… uchachałem sie troszeńke… Z takim podejściem … zycze dużo szczęścia.

  2. A co tak konkretnie cię rozbawiło ? Używałeś Gentoo ? Kompilujesz programy czy używasz gotowych paczek?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *