Postępy w Gentoo .. żadne

Tak się zastanawiam.. po co mi wogóle Gentoo? Od wczoraj nie włączyłem ani na chwile.. Trochę zająłem się iFolderem w wersji 3.4. Paczki powstają tylko dla SUSE i SLES’a a pomiędzy wersją 3.2 ( którą używam) i 3.4 ( rozwojowa ) różnice są dosyć duże. I tu pojawia się problem.. W zasadzie do samo co Portage mogą osiągnąć pisząc krótkie pliki w bashu tzw. SlackBuild-y. Mój produkcyjny serwer chodzi non-stop 50 dni ( czyli od instalacji i kompilacji jądra ) na Slamd64, w Portage nie ma iFoldera, więc i tak musiałbym robić wszystko ręcznie.. chyba tylko z ciekawości zostawię to Gentoo przez tydzień, może dwa tygodnie i zobaczymy.

P.S. Jak skończę Slackbuild-y do iFoldera zamieszczę je gdzieś tutaj

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *