Miesięczne archiwum: Listopad 2007

Drukarka USB w aplikacjach dosowych w Windows XP – część 1

I jeszcze jedna porada.. Aby używać drukarki podłączanej przez port USB w aplikacjach dosowych pracując w Windows, trzeba ją sobie udostępnić i następnie zamapować na port LPT. Warto w tym miejscu wspomnieć o ważnej sprawie technicznej. Nasza drukarka musi współpracować Dos-em, czyli wspierać standardy Epson ESC/2 lub PCL ( czyli najtańsze drukarki GDI możemy odstawić w kąt ). Procedura udostępnienia drukarki jest dosyć prosta i składa się z następujących kroków:

Czytaj dalej Drukarka USB w aplikacjach dosowych w Windows XP – część 1

Uruchamianie aplikacji dosowych na procesorach wielordzeniowych

Napotkałem na problem stabilności pracy Subiekta dla Dos w Windows XP. Jak myślicie, jaka jest tego przyczyna? Po pierwsze, Widows XP (2000 i Vista) nie mają „Dos-a” tylko interpreter poleceń. Dla użytkownika różnica niewielka – ten sam czarny ekran i magiczne zaklęcia wpisywane z ręki. Problem polega na tym, że nie jest on do końca zgodny z Dos-em. Niestety w tym przypadku chodziło o coś innego, co umknęło mojej uwagi. Jak się okazuje cmd.exe (czyli wspomniany interpreter poleceń) pracuje na wszystkich rdzeniach dostępnych w systemie, a aplikacje dosowe ( z założenia jednowątkowe) nie radzą sobie w takiej sytuacji i powodują zawieszenie w losowych momentach. Na szczęście ktoś już wcześniej spotkał się z tym problemem i powstał programik startht.exe autorstwa Pana Błażeja z Firmy Insert. Dzięki!

Goodbye Ubuntu – Hello Gentoo!

Miarka się przebrała. Wysiadam z Ubuntu. Przez krótki czas byłem zafascynowany łatwością administracji Ubuntu, ale często pod błyszczącym papierkiem znajduje się gorzki cukierek. I tak było tym razem.. ale po kolei. Zapragnąłem pobawić się Novell Small Bussines Suite 6PL Starter Pack. Dosyć dziwnym wynalazkiem jest uruchamianie profesjonalnego, 32 bitowego systemu operacyjnego z DOS-a i powodującym dodatkowe kłopoty. DOS-a można uruchomić tylko z pierwszej partycji  pierwszego dysku  twardego, więc kompletna reorganizacja dysku nie wchodziła w rachubę. Dodatkowo instalator wywalał się podczas instalacji na innym dysku. To może zniechęcić. Poszedłem po rozum do głowy i zainstalowałem VMware Server. Myślałem, że wszystko pójdzie gładko, ale się pomyliłem.. w systemie nie ma standardowo źródeł jądra i pewnie kilku pakietów niezbędnych do kompilacji modułów. Miarka się przebrała!

Dodam tylko, że po wcześniejszej aktualizacji  Feisty do Gutsy system nie uruchamiał się.. znalazłem kilka wątków na różnych forach,  bez konkretnych odpowiedzi.

Rozwiązanie ? Powrót do Gentoo!!!

System jest już zainstalowany, wymaga co prawda kilku szlifów, ale Ubuntu zostanie zastąpione inną przyjazną dystrybucją – OpenSUSE 10.3